Wydatki na programy rynku pracy w Polsce i wybranych krajach cz. II

W Polsce od początku okresu transformacji toczy się spór na temat wyboru modelu przeciwdziałania bezrobociu. Już w 1990 r. pojawiły się dwie szkoły myślenia. Pierwszą z nich była szkoła zwolenników modelu walki z bezrobociem niemal wyłącznie za pomocą programów rynku pracy, drugą – preferująca model prozatrudnieniowy lub zintegrowany z polityką społeczno-gospodarczą, reprezentowana przez niektórych ekonomistów [4],

W polskiej polityce gospodarczej do 1993 r. zwyciężała pierwsza szkoła, ograniczająca przeciwdziałanie bezrobociu do działań interwencyjnych na rynku pracy. Ministerstwo Pracy i Polityki Socjalnej przygotowywało kolejne programy polityki rynku pracy, jego „dynamizację”, wierząc, że umożliwi to zahamowanie wzrostu bezrobocia. I tak np. w programie na lata 1992 i 1993 wyłożono strategię przeciwdziałania bezrobociu w sposób następujący: „należy równocześnie podejmować i realizować działania osłonowe, aktywizujące i gospodarcze”. W związku z tym resort wyznacza sobie 3 zadania priorytetowe:

– dynamizację rynku pracy:

– zróżnicowanie instytucjonalnej obsługi rynku pracy:

– promocję nowego systemu edukacji oraz upowszechnienie wiedzy na temat rynku pracy [1]”.

Rządowa polityka przeciwdziałania bezrobociu nie zahamowała gwałtownego wzrostu bezrobocia, które pod koniec 1993 r. zbliżyło się do 3 min osób, co oznacza, że średnio w każdym roku realizacji aktywnej polityki rynku pracy bezrobocie zwiększyło się o 750 tys. osób.

Ten model polityki jest kontynuowany, choć zaszły w nim pewne zmiany. Dotyczą one głównie włączenia pakietu socjalnego i zatrudnieniowego do umów prywatyzacyjnych oraz wprowadzenia w ograniczonym zakresie ulg inwestycyjnych, które były proponowane od wielu lat przez zwolenników modelu zintegrowanego [8].

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>