Wzrost gospodarczy a dynamika zatrudnienia w Polsce w latach 1991-1997

Wykonane rachunki symulacyjne i opracowane scenariusze wskazują, że pożądane i możliwe jest utrzymywanie przez najbliższe lata tempa wzrostu gospodarczego w przedziale od 5 do 7%. Może to doprowadzić do takiego zwiększenia popytu na pracę, że – nawet uwzględniając duży demograficzny przyrost zasobów – bezrobocie ulegnie zasadniczemu obniżeniu. Są szanse, że już w 2005 r. jego poziom wyniesie ok. 900 tys. osób, a stopa (średnio rocznie) nie przekroczy 5% [21], Oznaczałoby to osiągnięcie przez polską gospodarkę stanu pełnego zatrudnienia (według obecnie obowiązujących standardów).

Dotychczasowy przebieg procesów w zasadzie potwierdza te optymistyczne prognozy. Przeciętne tempo przyrostu PKB w Polsce w latach 1994-1997 (6,3%) sytuuje nasz kraj w grupie 25 państw najszybciej rozwijających się gospodarczo w świecie oraz na drugim (po Irlandii) miejscu w Europie. Wielu ekspertów (w tym Rządowe Centrum Studiów Strategicznych) przewiduje, że także w 1998 r. indeks dynamiki PKB zbliży się do 6%. Utrzymanie wysokiego tempa wzrostu gospodarczego będzie jednak trudne i grozi ubocznymi skutkami, niebezpiecznymi także dla kreowania popytu na rynku pracy. Pierwsza okoliczność to naturalna tendencja do wygaszania względnego tempa wzrostu w miarę podnoszenia poziomu gospodarczego, co powoduje, że każdy punkt procentowy coraz więcej waży w wymiarze rzeczowym.

Do tego dochodzi trudne do uniknięcia wyczerpywanie się prostych rezerw rozwoju w tych przedsiębiorstwach i sektorach, które już przeszły w ostatnich latach restrukturyzację i osiągnęły powodzenie. Dalsze postępy mogą być trudniej osiągalne i mniej spektakularne.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>