Wzrost gospodarczy nie gwarantuje zwiększenia popytu na pracę

Drugim istotnym ubocznym skutkiem intensywnego inwestowania w celu forsowania wzrostu gospodarczego jest wysoki poziom zapotrzebowania na importowane dobra inwestycyjne. Może to utrudniać zrównoważenie obrotów z zagranicą.

Tymczasem międzynarodowe stosunki ekonomiczne a zwłaszcza saldo wymiany handlowej, są ważnym samoistnym czynnikiem popytu na pracę. Kształtuje się ono ostatnio w Polsce niekorzystnie. Ujemne saldo obrotów towarowych handlu zagranicznego już od 1996 r. przybiera wartość kilkunastu miliardów USD i ma tendencję rosnącą. Znaczna część tego deficytu (ponad 60%) przypada na obroty z Unią Europejską. Oblicza się, że ukryty w nadwyżce unijnych towarów potencjał pracy przyniósł (w 1996 r.) pośrednio utratę popytu na polskim rynku rzędu 500-750 tys. miejsc zatrudnienia. Dotychczasowe analizy i prognozy wskazują, że zbliżenie Polski do UE, a następnie nawet uzyskanie pełnych praw członkowskich, nie poprawi sytuacji [3,8,11]. Zwłaszcza nie należy liczyć na szybki dostęp Polaków do unijnego rynku pracy. To potencjalne wzbogacenie popytu na pracę długo będzie ograniczone. Barierę stanowić będą niewystarczające walory kwalifikacyjne i mentalne polskich pretendentów do zatrudnienia na Zachodzie (słaba pozycja konkurencyjna) oraz ograniczenia formalne ze strony organów Unii i państw członkowskich. Zostanie to wzmocnione zachowaniami zachodnioeuropejskich pracodawców, chętniej zatrudniających „swoich”.

Dlatego większe szanse poprawy efektów wymiany zagranicznej dla popytu na pracę, daje wzmacnianie konkurencyjności polskich firm na wewnętrznym rynku pracy oraz ich ekspansja eksportowa [5]. Powodzenie tej strategii zależy przede wszystkim od potencjału menedżerskiego zainteresowanych organizacji gospodarczych. Konieczne jest wspieranie eksporterów przez państwo w formie przemyślanej polityki kursowej, dopuszczalnej prawem ochrony rynku wewnętrznego oraz w postaci skutecznych działań promocyjnych. Strategii tej powinno sprzyjać towarzyszące wzrostowi gospodarczemu ożywienie inwestycyjne prowadzące do produktowej i techniczno-technologicznej modernizacji wielu krajowych przedsiębiorstw.

Reasumując można stwierdzić, że wzrost gospodarczy nie gwarantuje zwiększenia popytu na pracę, zwłaszcza w skali, która zapewniłaby równowagę rynku pracy. Jednak jest to warunek niezbędny, aby powstały takie szanse.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>